BIAŁOSTOCKI OŚRODEK KULTURY wspiera akcję SZLACHETNA PACZKA!
Godzina
Białostocki Ośrodek Kultury zaprasza na wystawę fotografii otworkowej „Co się mieści w pudełku od zapałek?" 24.10.2011 godz. 17.30 foyer Forum
Prezentowane fotografie to efekt lipcowych warsztatów, które odbyły się w Białostockim Ośrodku Kultury pod kierunkiem Andrzeja Górskiego.
Autorami prac jest młodzież w wieku 12-15 lat: Dominika Błachuszewska Aleksander Bondar Katarzyna Brzozowska Franek Budrowski Daria Dąbrowska Krzysztof Dzienis Iga Grabarczyk Magdalena Kalinowska Zbigniew Laszewski Filip Matejko Patryk Misiejuk Tomek Muśko Ewa Niecikowska Ania Piekar Wiktoria Puczyńska Martyna Sadowska Jakub Szeremeta Małgorzata Sobocińska Natalia Szczepaniak
Warsztaty składały się z części teoretycznej, podczas której młodzież poznała historię kamery otworkowej, zasady jej działania oraz części praktycznej, kiedy to wykonała kamery otworkowe z pudełek, fotografowała wykonaną własnoręcznie kamerą otworkową (zdjęcia portretowe, przyroda, lokomotywownia, park) oraz wywołała zdjęcia w ciemni fotograficznej. Andrzej Górski - absolwent Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku oraz Wyższego Studium Fotografii przy PWSFTviT (Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej) w Łodzi; Instytutu Twórczej Fotografii na Uniwersytecie Śląskim w Opawie. Artysta fotografik oraz popularyzator fotografii. Uczestnik licznych projektów i wystaw fotograficznych, konkursów, laureat wielu nagród. więcej www.snybialostoczan.pl
15 czerwca foyer kina Forum, ul. Legionowa 5, o godz. 18.00
wernisaż wystawy GRAND PRESS PHOTO 2011.
wstęp wolny
Wystawa czynna będzie codziennie do 7 lipca 2011 roku, w godz. 14.00-20.00
Zaprezentowanych zostanie 140 prac, wyselekcjonowanych przez jury konkursu spośród 4600 nadesłanych. Za wydruk fotografii odpowiada firma Epson.
140 zdjęć w pięciu kategoriach: Wydarzenia, Życie codzienne, Ludzie, Sport, Przyroda.
Do tegorocznego konkursu organizowanego przez miesięcznik "Press" zgłoszono 4.6 tysiąca fotografii, z których najlepsze wybierało jury w składzie:
* Lucian Perkins - fotoreporter - główny juror * Marek Kowalczyk, Newsweek Polska; * Chris Niedenthal; * Andrej Reiser, przewodniczący jury Czech Press Photo; * Piotr Wójcik, Gazeta Wyborcza.
Prezentowane na wystawie zdjęcia wydrukowano na profesjonalnych papierach fotograficznych Epson Premium Semimatte Photo Paper (260 g/m2) i przy użyciu wielkoformatowych drukarek fotograficznych Epson Stylus Pro 9900, wykorzystujących technologię Epson MicroPiezo TFP (Thin Film Piezo) i atramenty Epson UltraChrome HDR (High Dynamic Range).
Białostocki Ośrodek Kultury oraz Ogólnopolska Formacja Fotograficzna PICTORIAL TEAM zapraszają na wernisaż wystawy fotografii piktorialnej „IN MINOR" 13 kwietnia 2011 godz. 18.00 foyer kina Forum, ul. Legionowa 5 wstęp wolny
fot. Mieczysław Wielomski
fot. Agnieszka Tomiczek
PICTORIAL TEAM: Mieczysław Wielomski, Agnieszka Tomiczek, Janusz Chojnacki, Lucyna Romańska, Małgorzata Korzec, Marek Hołota, Szymon Olma, Witold Cegiełka, Wojciech Noga, Wojciech Romański
Sam tytuł IN MINORokreśla charakter wystawy, jej tonację, narzuca niejako sposób fotografowania, nastawienie emocjonalne autora do tematu jak i to jaki ono winno wzbudzić oddźwięk w odbiorcy a tym samym jakich środków artystycznych winien użyć w tym celu twórca. Jest ona (wystawa) fuzją naszych dotychczasowych dokonań fotograficznych; bardzo intensywna emocjonalnie mówiąca - jak zawsze nie wprost - o rzeczach ważnych dla każdego z nas, o naszym życiu, ideach, o otaczającym nas świecie i stosunku do niego, o tym czym winna być sztuka a w jej ramach fotografia... To już Carl Sandburg, szwedzko-amerykański poeta mawiał: "Niechaj się stanie piękno odrapanych murów..." I w takiej tonacji są utrzymane IN MINOR czyli tonacji minorowej-posępnie, nastrojowo i w mrocznościach. Jest to rzecz bardzo bliska symbolizmowi; symbol był bardzo często wykorzystywany przez artystów dla odpowiedniego wyrażenia ich emocji, uczuć, poglądów na świat, na życie. Nie inaczej jest i u nas... W fotografii środków do wyrażenia tych emocji jest sporo - od najprostszych zabiegów w operowaniu światłem, nasyceniem barwnym (kłania się turpizm jakże odpowiedni do zastosowania w tej tonacji!) aż po rozbudowane wręcz eseje fotograficzne czy swego rodzaju miniopowiadania, wsparte stosownymi technikami rodem z PS. Tutaj zupełna dowolność z jednym wyjątkiem-nie ma to być sztuka dla sztuki czy rozgrywka formalno-estetyczna, tutaj środek wyrazu musi być jak najbardziej adekwatny do treści, zabieg techniczny nie może istnieć jako ciekawostka i pokaz sprawności fotografa ale na dobrą sprawę powinien być wtopiony w tło, ma służyć do podkreślenia, uwypuklenia emocji odautorskich, ma zintensyfikować doznania odbiorcy, pokierowania jego percepcją czyli organizacją i interpretacją wrażeń wizualnych w celu zrozumienia intencji twórcy a w sumie całej wystawy. Czyli prócz aspektu nazwijmy to poznawczego wystawa prezentuje to coś, co znakomicie określił Robert Demachy „coś jeszcze trzeba, czegoś niesłychanie ważnego, skrajnie trudnego do opisania słowami. Jeśli się to widzi, to słowa są tu zbędne. Jeśli tego się nie ujrzy, to i wówczas słowa są niepotrzebne - bo po prostu tego nie wyraża się słowami"...Sumując zatem niejako te dwa aspekty: osobisty i artystyczny - powstała wystawa o nieznanym w polskiej fotografii oddziaływaniu: ważna treść przeniesiona na grunt sztuki i opowiedziana przy użyciu artystycznych środków wyrazu.
wystawa czynna będzie codziennie do 29 kwietnia 2011 w godz. 14.00-20.00
Białostocki Ośrodek Kultury oraz Autor zapraszają na wernisaż wystawy Piotra Sawickiego 28 grudnia 2010 godz. 18.00 foyer Kina Forum, ul. Legionowa 5 wstęp wolny
Przez trzydzieści lat próbowałem mierzyć się z tym, co nas otacza i z tym, w czym żyjemy. Wcześniejszy etap mojej pracy z fotografią publicystyczną, pracy w redakcji „Kontrastów" to była nauka pokory w stosunku do losów ludzkich będących wypadkową ich działań, ich istnienia pokazywanego w ziemskiej egzystencji. Ponieważ nic nie dzieje się ot tak sobie, myślę, że i skierowanie mojej uwagi na zjawiskowość pejzażu było sposobem na odnalezienie się w nowej sytuacji. Po pierwsze - życiowej, po drugie - zawodowej i po trzecie - twórczej. Pejzaże tworzone były w atmosferze spokoju, przyjemności i potrzeby sięgnięcia po aparat fotograficzny. „(...) Dotychczas wygodnym wyznacznikiem sztuki było odpowiednie medium: człowiek, który malował obraz olejny, automatycznie tworzył sztukę, zarówno w swoim przekonaniu, jak i odbiorcy. Nie miało wielkiego znaczenia, co reprezentował obraz. Natomiast robienie fotografii nie oznacza automatycznego „powoływania" sztuki. Sztuka w kontekście fotografii wymaga dodatkowego uzasadnienia. To doświadczenie uwolniło sztukę od dotkliwego kłamstwa. Dzięki fotografii wiadomo, że: Medium nie ustanawia sztuki, ono jest jedynie jej nośnikiem i inspiratorem". Większość tych fotografii była już opracowywana w technice klasycznej i byłem tymi obrazami usatysfakcjonowany. Natomiast po przestawieniu się na cyfrowe opracowanie poszczególnych zdjęć i cyfrową rejestrację obrazu fotograficznego dostrzegłem w jego wydruku inną ekspresję, inny i jakby pełniejszy treściowo obraz. Fotografia na początku swoich dziejów naśladowała malarstwo. Był też w historii również i polskiej fotografii okres piktoralny, którego najwybitniejszym przedstawicielem był Jan Bułhak. Był też taki etap we współczesnych dziejach fotografii, w którym realizm obrazu fotograficznego został podważony przez malarski fotorealizm. Oto wyszło nagle na jaw, że obraz namalowany daje większe wrażenie realności i autentyczności kontaktu. Obrazy hiperrealistyczne chciały być „ulepszoną" wizją fotografii. Fotogramy prezentowane na wystawie są jakby przekładem innej wizji fotografii. Taką możliwość daje papier, na którym drukuje się zdjęcia. Papier nie posiada baryty, a więc tusz lub / inaczej farba/ wsiąka w jego strukturę, tworząc na powierzchni obraz (w tym przypadku powierzchnia papieru nie jest gładka, ma swoją fakturę). Fotografia jako obraz pozostaje niezmienna od 171 lat. Dziś zmienia się tylko jej zapis z klasycznego na cyfrowy. Zdjęcia moje stanowią przedstawienie sposobu patrzenia człowieka oderwanego od ziemskiej codzienności, bujającego w obłokach: tych ziemskich z ziemi i tych podniebnych z nieba. Któż z nas nie chciałby choć trochę pobujać w obłokach. Może to zabrzmi nieskromnie, ale myślę ,że choć trochę spróbowałem. Cytat pochodzi z książki: Maria Anna Potocka, FOTOGRAFIA, wydawnictwo ALETHEIA, Warszawa 2010
Piotr Sawicki Urodzony 19 maja 1948 r. w Białymstoku. Syn sławnego białostoczanina Piotra Sawickiego - twórcy Teatru Lalek, fotoreportera II korpusu gen. W. Andersa, który rozwinął zainteresowania fotografią i teatrem u syna. Piotr Sawicki junior to znakomity fotograf. Uczestnik wielu plenerów, które sam inspirował i organizował. Otrzymał wiele nagród m.in. od Wojewody i Prezydenta Białegostoku, stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Pracował w Centralnej Agencji Fotograficznej, „Kontrastach", na Politechnice Białostockiej - na Wydziale Architektury. Brał udział w wielu wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą, dziś ma kilkadziesiąt ekspozycji. Jego fotografie były zamieszczane w wielu publikacjach, m.in. prezencje albumowe: „Białystok moje miasto" (1984), „Wizna" poświęcony Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II (wydany w 1991 r. z udziałem Andrzeja Sokólskiego i Jana Choroszuchy), „Białystok" (1994), „Białystok" (1998), „Białystok na progu XXI wieku" (2001), „Podlasie. Między niebem a ziemią".
Wystawa pokonkursowa
"Człowiek obok mnie 2010"
(16 października do 9 listopada 2010)
Mała Galeria BOK - foyer kina Forum, ul. Legionowa 5, wstęp wolny
Grand Prix - Zbigniew Olszyna (Łódź) Przyjaciółka
II nagroda - Marcin Połomski (Redułtowy)
III nagroda - Paweł Kosicki (Poznań)
Wyróżnienie specjalne - Kazimierz Jankowski (Białystok) Zacięcie fotoreportera
I wyróżnienie - Magdalena Ośko (Warszawa) Źródło wiecznej młodości
II wyróżnienie - Dominika Zacharzewska (Białystok)
wystawa „Białystok i Podlasie w obiektywie Piotra Mojsak"
28 września godz. 18.00
Mała Galeria BOK - foyer kina Forum, ul. Legionowa 5.
Piotr Mojsak Białostoczanin. Z wykształcenia nauczyciel, z zawodu grafik i fotograf. Wykładowca przedmiotu „Fotografia cyfrowa" na Akademii Fotografii i Przedsiębiorczości w Białymstoku.
Jest współautorem albumu „Białystok romantyczne miasto Zamenhofa" wydanego w 2009 r. przez Wydawnictwo Kreator. Jesienią tego roku ukaże się kolejny album dotyczący Białegostoku i Podlasia.
„Zaraziłem się miłością do fotografii około 15 lat temu. Na dzień dzisiejszy jest ona dla mnie czymś innym niż pracą. Robiąc zdjęcia mam świadomość uwiecznienia chwili, zamrożenia ułamka sekundy na karcie papieru". /Piotr Mojsak
Wystawa powstała dzięki wsparciu finansowemu
wystawa fotografii "Gra Pozorów"
26.01.2010r. godz. 18.00 - Fama, wstęp wolny
Fotografie Magdaleny Urbańskiej I Anji Hordejuk to krzywe zwierciadło w którym możemy się przejrzeć aby móc siebie pokochać.
Tajemnicze życie manekinów. Czy jest w nich coś więcej niż doskonałość kształtów? Dla swej serii fotografii Magdalena Urbańska przemierzyła Amerykę w poszukiwaniu menażerii manekinów, z których każdy opowiada inną historie - o nas i o tym jak „widzimy" kulturę. Urbańska kusi widza by wczuł sie w fascynującą realność manekinów, ich strojów, póz, ich skupienia, ale pomaga też zobaczyć, że te sztuczne ciała są więźniami ludzkiego wyobrażenia o perfekcji. Są więźniami tak samo jak ich twórcy zmagający się z ciągle na nowo rozumianą ideą piekna. Urbańska zgłębia wspaniałość i pustkę manekinów, wystudiowaną kunsztowność ich pozycji i gestów, ale też dostrzega więcej - te jakby karnawałową atmosferę, która je otacza. To co przed nami odkrywa jest radosną dekonstrukcją kultury tabloidow, ale też niepozbawionym współczucia spojrzeniem na manekiny i ich twórców - nas wszytkich, którzy daliśmy sie pochłonąć pogoni za sztucznym i nigdy do końca niezdefiniowanym ideałem.
Magdalena Urbańska Urodzona w Krakowie. Absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej. Mieszka i pracuje w Nowym Jorku od 2003 roku. Jako architekt była zaangażowana w wiele interesujących projektów m.in. projekt 14 wież na szczycie sztucznej wyspy-palmy „Palm Jebel Ali" w Dubaju, Waterfront City w Dubaju, a także Gazprom aka Oktha w St. Petersburgu (w ramach pracy dla RMJM w Nowym Jorku). Zaangazowana także w projekt będący kolaboracją ze studiem Diller Scoffidio+ Renfro, nazwanym Central Plaza w Abu Dhabi. Obecnie jeden z jej kolaży jest pokazywany w ramach wystawy grupowej „Collages (1936-2009)" w Galerii 61 w Nowym Jorku.
Czym w istocie jest tzw. "Prawdziwa Kobieta"? Czy istnieje jeszcze coś takiego? Anja Hordejuk w swoich fotografiach skupia się na społecznośći mężczyzn przebierających się za kobiety. Mężczyzn próbujących jak najwierniej oddać istotę kobiety, stworzyć jej iluzję. Dlatego pewnie w krajach anglojęzycznych lubią mówić o sobie jako o "female illusionists" choć najczęściej są pieszczotliwie nazywani „Drag Queen" lub „Cross Dressers". W naszym języku istnieje tylko sucho i pogardliwie brzmiące „Transwestyta". Dla „Queens" to kobieta jest najwyższym ideałem. W pędzie ku wiernemu skopiowaniu kobiecośći przechodzą oni rozmaite zabiegi, aby podobieństwo było uderzające- choć w wielu przypadkach efekt bywa karykaturalny. Pewne postaci parodiują z szczególnym upodobaniem: np. Marylin Monroe, Madonne, czy nawet Cher. Dla wielu z nas są to prawdziwe, choć stale zmieniające się, archetypy kobiecości. „Queens" mają swoje sklepy, kluby, festiwale (np. "Wigstock" w Nowym Jorku), występują w serialach, mają własne talk show! Niektórzy z nich grywają w filmach w rolach zarówno kobiecych jak i męskich, choć u amerykańskiego reżysera John Watersa w większości filmów jedną z ról żeńskich „grała" DIVINE, mężczyzna w przebraniu kobiety!. Wiele z tych filmów ma dziś status kultowych, co w Polsce, gdzie zjawisko jest marginalizowane, może wydawać się dziwne. Czyż kobiety nie powinny być dumne z tego podziwu i zachwytu, dążenia do naśladowania, które przybiera tak kreatywne formy? Tymczasem wiele kobiet pragnie dzięki specjalnym zabiegom upodobnić się do manekina. To może wydawać sie nieprawdopodobne, iż są osoby których pragnieniem jest upodobnić się np. do lalki Barbie. A jednak! Współczesna „Prawdziwa Kobieta" nie chce mieć zmarszek, zbędnego owłosienia na ciele, tłuszczu i celullitu! A włosy sztucznie zagęszczane upodabniają się do peruki. Wszystkie okładki magazynów dzięki użyciu photoshopa upodabniają kobiety do manekinów, i wszyscy się na to nabieramy. Bo manekiny fascynują nie tylko kobiety - fascynują też meżczyzn. Stąd wielka popularność silikonowych lalek w USA i Japonii, które przerażają swoim realizmem. „Real dolls"- naturalnej wielkości, wiernie imitujące kobietę, wraz z najdrobniejszymi szczegółami anatomii ciała.
Anja Hordejuk Urodzona w Białymstoku. Absolwentka Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (2006) na wydziale malarstwa. Studiowała także na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie (2000-01) oraz na Maryland Institute College Of Art (2004-05) w Baltimore, USA, w ramach stypedium. W 2005 jako studentka MICA znalazła się na tzw. Dean's List (Liście Dziekańskiej) - wykazu najbardziej uzdolnionych studentów w Stanach Zjednoczonych, zawierającej mniej niż 0,5% wszystkich studentów w tamtym kraju. W tamtym roku także jako brała udział jako mówca i uczesnik panelu w Southern Graphics Council International Printmaking Conference (Międzynarodowej Konferencji Grafików Warsztatowych) w Waszyngtonie D.C. USA. Dzięki subwencji wydziału grafiki MICA, miała szanse zaprezentować tam swoje prace w dziedzinie grafiki warsztatowej. W 2006 miała indywidualną wystawę malarstwa dyplomowego „Deja-Vu" w Krakowie. Pod koniec 2006 roku wyemigrowała do Nowego Jorku, gdzie pracowała dla Metropolitan Museum Of Art, największego muzeum na wschodnim wybrzeżu USA.
Wystawa fotograficzna Kolory Macedonii - Białostocka Grupa Fotograficzna
5 stycznia w galerii BOK, kino FORUM ul. Legionowa 5 w Białymstoku.
Macedonia to dość tajemniczy i mało znany kraj na pięknych Bałkanach. Przez Polaków poznawany najczęściej przy okazji samochodowej podróży do Grecji. W lipcu roku 2009 dwójka fotografów: Marek Waśkiel i Grzegorz Niemyjski współpracujących m.in. z magazynem Poznaj Świat podróżowała po Macedonii. Odwiedzali miejsca znane z przewodników takie jak Ohryd, Skopje czy Heraklea, ale dotarli też w zapomniane zakątki, które z reguły omijają turyści.
Wybór 44 zdjęć obu autorów zatytułowany "Kolory Macedonii" z tej podróży, będzie można zobaczyć na wystawie w galerii BOK kino FORUM ul. Legionowa 5 w Białymstoku. Wernisaż wystawy odbędzie się 5 stycznia 2010 r. /wtorek/ o godzinie 18.00. Wstęp wolny.
Grzegorz Niemyjski - zawodowo ekonomista, zafascynowany fotografią, będącą ponadczasowym zapisem otaczającego nas świata, pozwalającym zatrzymać niezwykłość zwykłych chwil w trwałym obrazie. www.fotonurt.pl
Marek Waśkiel - fotografik, dziennikarz, podróżnik, współpracujący m.in. z magazynami Poznaj Świat, National Geographic i Podróże. Miłośnik dawnych Kresów Rzeczypospolitej i Bałkanów. Popularyzator wiedzy o fotografii. www.waskiel.pl
3 grudnia 2009 do klubu FAMA na godz. 19.00
wystawa komiksu "W sąsiednich kadrach. Polacy i Czesi o sobie w komiksie"
W ramach zrealizowanego przez CENTRALĘ projektu "W sąsiednich kadrach. Polacy i Czesi o sobie w komiksie", odbył się konkurs na reportaż komiksowy oraz eseje komiksowe 9 artystów z Polski i Czech. Tematem głównym było wzajemne postrzeganie się obu narodów. Oba typy prac to realistyczne lub metaforyczne historie odbiegające lub "przerabiające" utarte stereotypy polsko czeskie. Wątki ze wspólnej historii, podejmujące odmienności bądź podobieństwa doświadczenia historycznego. Współczesne doświadczenia i wizerunki sąsiednich społeczeństw, kultury, języka. Ciekawym zjawiskiem są też historie oparte na własnych doświadczeniach z pobytów w sąsiednim kraju. W ramach serii wydawniczej Biblioteka Centrali, ukazał się także katalog do tego projektu. Wystawa odbywa się w ramach festiwalu ŻUBROFFKA - organizator BIAŁOSTOCKI OŚRODEK KULTURY.
Sztuka Komiksu Europy Środkowej- CENTRALA (CENTRALA Central Europe Comics Art) to projekt promujący komiksowy potencjał tej części świata. Poprzez prezentację najciekawszych inicjatyw, czasopism, wydawnictw poświęconych twórczości komiksowej, polski czytelnik ma okazję poznać osiągnięcia w tej dziedzinie naszych środkowoeuropejskich sąsiadów. Kolejne, cykliczne odsłony CENTRALI mają formę wystaw i spotkań z twórcami i krytykami komiksowymi z poszczególnych krajów.
wystawa archiwalnych fotografii o tematyce bluesowej - listopad 2010
„z białostockiego archiwum" - kawiarnia Fama
Jesień i blues - dwie niezmiennie od ponad 30 lat i skojarzone ze sobą nazwy. Z tej przyczyny odkurzyliśmy nasze magazyny i z łezką nostalgii przypominamy początki naszego festiwalu. Na czarno-białych fotografiach oglądać można legendy polskiej sceny bluesowej: Ryszarda Riedla, Tadeusza Nalepy, Irka Dudka, Pawła Bergera, Andrzeja Nowaka, Antymosa Apostolisa, Jerzego Styczyńskiego, Józefa Skrzeka, Jorgosa Skoliasa, Martynę Jakubowicz, Jarka Tioskowa i Cezarego Czternastka. Prezentowane zdjęcia to archiwalne fotografie Białostockiego Ośrodka Kultury powstałe podczas koncertów Jesieni z Bluesem w połowie lat 80 XX wieku. Autorami fotografii są m.in.: Andrzej Olichwier, Michał Strokowski, Mirosław Leszczyński, Wojciech Muchnowski, Robert Chrenowicz, Darek Karpacz, Piotr Siemieniuk. Czy uda nam się odnaleźć pozostałych?
Wystawa Rysiek Skiba Skibiński i Kasa Chorych – hole kina Forum z archiwum Roberta Trusiaka i Białostockiego Ośrodka Kultury
wystawa towarzyszy festiwalowi XXV Jesień z Bluesem
FOTOGRAFIA INSCENIZOWANA
Monika Ekiert - Jezusek
maj 2009 r.
klub FAMA, Białystok ul. Legionowa 5
Monika Ekiert - Jezusek - plastyczka, absolwentka pedagogiki artystycznej na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie. Mieszka w Węgorzewie. Pierwszy aparat fotograficzny otrzymała od ojca w wieku 16 lat. Wtedy poznała pracę w ciemni. Kilka lat temu, kiedy pojawiła się fotografia cyfrowa, a wraz z nią nieograniczone możliwości ingerencji w obraz, odkryła nowe możliwości kreacji, nowe sposoby wyrażenia siebie. Okazało się, że pasje malarską i fotograficzną można połączyć w spójną całość, stworzyć barwny świat, jak gdyby z płótna, czy teatru. Monika Ekiert-Jezusek w swoich fotografiach tworzy wystylizowane przestrzenie, w których umieszcza wykreowane przez siebie postacie. Opowiada historie poprzez serie zdjęć. Bohaterkami jej obrazów są najczęściej kobiety i przemiany jakie się w nich dokonują oraz towarzyszące temu emocje. Monika mówi o sobie: „Tworzenie obrazów przy pomocy fotografii jest moją pasją. Długo poszukiwałam odpowiedniej formy dla wyrażenia interesujących mnie treści. Obraz fotograficzny jest sposobem, który najbardziej mi odpowiada. Człowiek i świat jego wewnętrznych przeżyć jest dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji."
Fotografie Moniki są niepowtarzalne i na długo pozostają w pamięci.
Wystawa jest premierowo przygotowana specjalnie na DSW w 2009.
Autorka jest laureatką Ogólnopolskiego Konkursu Fotograficznego „Człowiek obok mnie" organizowanego przez BOK w 2008 r.
finał warsztatów fotograficznych
projektu SNY BIAŁOSTOCZAN
marzec 2009 r.
foyer FORUM, Białystok ul. Legionowa 5
Wystawa prac 15 autorów stanowi podsumowanie warsztatów fotografii inscenizowanej i scenicznej, które prowadził Andrzej Górski w ramach jego autorskiego projektu SNY BIAŁOSTOCZAN. Zajęcia odbyły się na przełomie stycznia i lutego 2009 r. Tematem warsztatów była współczesna interpretacja mitu o Faetonie. W rolę woźnicy słonecznego rydwanu wcielił się znany aktor Teatru Lalek w Białymstoku Ryszard Doliński, zaś Featonem był jego syn - Piotr Doliński.
Faeton, mit. gr. syn Heliosa, boga tarczy słonecznej. Poprosił ojca o pozwolenie na powożenie rydwanem słońca. Skrzydlate konie wiozące rydwan poniosły go i zaczęły zjeżdżać w różne strony: raz w górę, raz w dół. Pojawiło się zagrożenie pożarem nieba i ziemi. Bezradny Helios nie mógł nic zrobić, a tymczasem powstała sama Gaja, żądając od Zeusa interwencji. W przeciwnym razie świat powróci do stanu pierwotnego czyli Chaosu. Zeus raził Faetona piorunem. Młodzieniec żył podobno 22 lata.
Autorzy:
Katarzyna Dojlido, Patrycja Kisło, Urszula Kondracka, Emilia Malicka, Małgorzata Moniuszko, Olga Suszenok, Urszula Zych, Małgorzata Żuk, Marek Bychowski, Jan Andrzej Domitrz, Maciej Gajewski, Tomasz Hodun, Robert Rejmaniak, Łukasz Stocki, Adrian Szerszmidt.
"Mgła"
FOTOGRAFIA
Beata Anna Symołon
luty 2009 r. Klub FAMA, Białystok ul. Legionowa 5
Beata Anna Symołon - Studiowała teatrologię na Uniwersytecie Jagiellońskim (studia dzienne i doktoranckie) i filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej. Stąd pierwsze większe i mniejsze teksty naukowe poświęcone głównie krytyce teatralnej i dramatowi II połowy XIX wieku (publicystyka teatralna Stanisław Koźmiana, krytyka lwowska, nowe formy dramatu młodopolskiego, liczne publikacje z 250 - letniej historii życia teatralnego w Jej rodzinnym mieście Radomsku ...). Jej zainteresowania zmierzały jednak coraz bardziej w stronę literatury i sztuki. Dzięki Krakowowi i podróżom bierze aktywny udział w życiu kulturalnym (teatr, muzyka klasyczna, wystawy fotograficzne i malarskie...). I od 1999 r. publikuje w całej Polsce teksty o zdarzeniach, które ja poruszyły, coś w niej zmieniły czy choćby zainteresowały („Aleje 3", „Biuletyn Fotograficzny", „Gazeta Radomszczańska", „Gazeta Wyborcza", „Kalejdoskop", „Odra", „Słowo Pomorskie"...). Współpracowała z niezależnym serwisem internetowym www.noworadomsk.pl. W 2004 r. opublikowała książkę opartą na wspomnieniach rodzin Siemiradzkich, Obrąpalskich i Kwiatkowskich pt. Dziepułć. Przeszłość jest niedokładna. W kwietniu 2007 r. została redaktorem naczelnym „Gońca Krakowskiego", kilka miesięcy później objęła redakcję „Kuriera". Tworzenie pisma od podstaw daje jej ogromną satysfakcję. Przygotowała też wiele tekstów do katalogów wystaw zaprzyjaźnionych ze Nią artystów i poetów.
"Ludzie z mgieł"
FOTOGRAFIA
Krzysztof Bezubik
styczeń 2009 r.
Klub FAMA, Białystok ul. Legionowa 5
Krzysztof Bezubik - student 5 roku Pedagogiki kulturoznawczej Uniwersytetu w Białymstoku, fotografuje od 17 roku życia; w centrum jego obiektywu znajduje się człowiek; Fascynują go podróże. Najważniejsze jest bezpośrednie doświadczenie, dlatego też autostop stał się dla niego sposobem do poznawania nowych miejsc, przestrzeni i światów. Odkrywanie poprzez podróże stanowi dla niego spontaniczny akt spotkania z nieznanym.
"Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie" za: A. Stasiuk
Z pasją fotografuje swoje podróże. "Ludzie z mgieł" to cykl fotografii dokumentujących wypalanie i wycinkę drewna w Bieszczadach. Klimatyczne, czarno-białe zdjęcia prowokują nawiązaniem do "Siekierezady" Edwarda Stachury.